|

Nie ma co się obrażać i
irytować, iż przyszła zima. Mamy
przecież cztery pory roku;
niektórzy uważają, że sześć. W
tych zestawach zawsze jest zima.
A zima,
to przecież śnieg i mróz. Od
kilku dni mamy dostatek mrozu;
ze śniegiem trochę gorzej, ale
też jest. Może trochę szkoda, że
zima przyszła na koniec ferii
szkolnych, ale na to już nic nie
poradzimy.
Podczas zimowej pory roku
okazuje się, czy nasz organizm
odpowiednio przygotowany jest do
niekiedy ekstremalnych sytuacji.
No bo przecież
dwudziestokilkustopniowe mrozy
nie są u nas czymś bardzo
naturalnym, chociaż,
jak widać, się zdarzają.
Zaległości naszego organizmu w
przygotowaniach do zimy nie da
się szybko usunąć, ale ważne
abyśmy dzisiaj dbali o
odpowiednie ubranie i dietę
wysokokaloryczną. I pamiętajmy:
po zimie zawsze przychodzi
wiosna. A jest to najlepszy
czas, aby przygotować organizm
do kolejnych zimowych wyzwań.
Wróćmy na chwilę na nasze
dosirowskie podwórko.
Zakończyliśmy zajęcia
organizowane w ramach „Zimy w
mieście”. Hala sportowa na
Szanajcy cieszyła się sporym
powodzeniem. O tym można
przeczytać w innym miejscu
naszej strony. Zbliża się do
końca remont basenu na
Jagiellońskiej. Wszyscy już
chcielibyśmy, aby obiekt ten
mógł zacząć normalnie pracować.
Ale niestety terminów
technologicznych nie można
przyspieszyć. Zwłaszcza jeśli
zakres prac budowlanych jest tak
duży, jak to ma miejsce na
Jagiellońskiej.
A na razie, w oczekiwaniu na
wiosnę, koniec remontu na
Jagiellońskiej, no i EURO’2012,
zapraszam do korzystania z
oferty naszych obiektów na
Kawęczyńskiej i Szanajcy.
Zbigniew Korcz
Dyrektor
|